wasze historie

Angela i Łukasz

para młoda podczas sesji ślubne w golden hour
W mojej podróży jako fotograf ślubny miałem kilka historii, które szczególnie zapadły mi w pamięć. Jedna z nich wydarzyła się po tym, gdy pewna para postanowiła skorzystać z moich usług, ponieważ spodobały im się zdjęcia, które robiłem w jednym z klubów. Wesele tej dwójki odbywało się w małej miejscowości, Twardorzeczka, położonej niedaleko Żywca. Z racji jej lokalizacji u podnóża góry Kopiec, można było podziwiać tam malowniczy krajobraz. Uroczystość ślubna była bardzo wyjątkowa z wielu powodów. Przede wszystkim czuć było spójną wizję państwa młodych na ten dzień. Ceremonia odbywała się w pięknym ogrodzie, bujnie porośniętym tulipanami – ulubionymi kwiatami pani młodej. Jedna z rzeczy, z którymi najbardziej kojarzy mi się ten dzień, to odpoczynek. Czułem, że współpraca między mną jako fotograf ślubny, a parą była tak dobra, że bardziej czułem się jakbym odpoczywał, niż pracował. Niespieszne tempo tej imprezy i ogromna radość, która wypełniała gości, budowały niepowtarzalny charakter tej uroczystości ślubnej. W pewnej chwili wesele zostało przeniesione do niezwykle klimatycznego, półotwartego namiotu. Jego atmosfera służyła jeszcze mocniej swobodnej zabawie i spontanicznym, przyjacielskim wspomnieniom minionych lat. Klimat budował też niesamowicie nietuzinkowy parkiet taneczny, który powstał na bazie boiska do tenisa ziemnego – to było coś niepowtarzalnego. Piękne było też to, jak bardzo wszyscy goście byli zaangażowani w zabawę do samego jej końca. To wszystko sprawiło, że czułem się tam bardzo dobrze, a reportaż ślubny wyszedł wyśmienicie!

 

Para : Angela & Łukasz

Data : 3 czerwiec 2023

zabawa gości podczas wesele Angeli i Łukasza
goście bawiący się podczas ślubu w plenerze
goście bawiący się podczas wesela w plenerze